Search

"Mój jeden dzień z życia w czasie koronawirusa " roztrzygnięcie konkursu.

Z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich biblioteka szkolna zaprosiła uczniów kl. 4-8  do konkursu "Mój jeden dzień z życia w czasie koronawirusa ". Nadesłane prace były w formie  wierszy, opowiadań, prac plastycznych , zdjęć.

Jury biorąc pod uwagę zgodność tematyczną, samodzielność, oryginalność, poprawność językowa, wartość artystyczną, kreatywność postanowiło przyznać I miejsce   Annie  Glińskiej  (nagroda książkowa) uczennicy klasy 6 A za wiersz pt.: ”Kwarantanna”.

Wyróżnienia (dyplomy) otrzymali: Mateusz Głogowski 7C, Oliwia Kowalczyk 6A, Amelia Zabroń 6E, Olga Mazur 5B i Tomasz Pawlak 7A.

Gratulujemy!

Renata Kowal, Beata Rojek

 

Poniżej prezentujemy nagrodzony wiersz autorstwa Anny Glińskiej.

Kwarantanna

 

Corona time - czas niewesoły,                                     .              

nie można chodzić do szkoły.

Co dzień ręce myję, co dzień rano wstaję,    

Co dzień gnam na lekcje,                            

takie mam zwyczaje.

 

Gdy siadam przy biurku, jest ósma trzydzieści,

tyle jest zadane, że w głowie się nie mieści!

Lekcje się zaczęły, jeszcze kartkóweczka.

Pyk i do dziennika wlatuje piąteczka.

Jest już jedenasta -nie było śniadania,

więc szukam po szafkach czegoś do schrupania.

Płatki śniadaniowe? Dobra niech będzie!

Ups! Wysypałam! Teraz płatki są wszędzie.

 

Później znowu lekcje, z nimi straszna draka.

Ale bym sobie zjadła teraz BigMaca!

Lecz dzisiaj na obiad jest gulasz wołowy.

Nie to, że przepyszny, to jeszcze bardzo zdrowy.

Później coś maluję,rysuję, wycinam.

Przy okazji ciastka ze smakiem wcinam.

I sięgam po książkę, dzisiaj „Skrawki nieba”.

Przyznam, że wam polecić ją trzeba.

 

Jest już siedemnasta, czas szybko leci,

więc włączam telefon i widzę spam z sieci.

Media zamęt sieją, wybucha panika:

kup szybko makaron, bo z półek już znika.

Co będzie się działo? Czy nasz świat zwariuje?

Takie pytania tam wyczytuję.

 

Z nudów siostrę na rower wzięłam,

I prawie tam ducha swego wyzionęłam.

Do czego to doszło, by chodzić w maseczkach!

W nich nawet się nie da zaczerpnąć powietrza!

Niech się wirus skończy, bo w domu wariuję,

choć nie mam gorączki, to źle się czuję...

 

Additional information